Lista panoram
Wyszukiwarka panoram
Obszar wyszukiwania na mapie
Wybierz pozycje
<< mniej
Początki raciborskiego grodu owiane są aurą pewnej tajemniczości, gdyż niejasność źródeł pisanych pozwala na wiele domysłów. Pierwszej wzmianki niektórzy dopatrują się już w przekazie z 845 r. określanym jako Geograf Bawarski, wspominającym o plemieniu Gołężyców, zamieszkującym dorzecze górnej Odry. Pośród pięciu grodów, należących do plemienia, jednym miałby być właśnie Racibórz. Badania archeologiczne wskazują na powstanie grodu w wieku X. Raciborski gród wzmiankowany jest przez Galla Anonima, który wspomina, iż w 1108 r. wojska Bolesława Krzywoustego odbiły budowlę z rąk Morawian. O tym, że gród był dobrze ufortyfikowany, świadczy odparcie w 1241 r. ataku Tatarów. Początkowo była to budowla drewniano-ziemna, później wzniesiono kolejne części z kamienia, zaś pierwsze partie ceglane powstały prawdopodobnie w w. XIII. W zamku rezydowali kolejni książęta piastowscy. Około 1290 roku wybudowano gotycką kaplicę św. Tomasza Becketa z Canterbury, angielskiego męczennika. Kaplica ta nazywana jest perłą górnośląskiego gotyku, a okoliczności jej powstania (związane z konfliktem biskupa wrocławskiego Tomasza z księciem Henrykiem IV Probusem) opisuje Jan Długosz. W pierwszej połowie XIV w. zamek trafił w ręce Przemyślidów opawskich, za których Racibórz stracił na znaczeniu, a granice księstwa zmniejszyły się. Od w. XVI budowla stała się własnością króla Czech, później przeszła w ręce rodów szlacheckich. Przez pewien czas należała do margrabiego Jerzego Hohenzollerna, który odnowił zniszczone zabudowania; szerzył także luteranizm na tych terenach. W 1587 roku w zamku zatrzymał się arcyksiążę Maksymilian Habsburg - jeden z pretendentów do tronu polskiego. Zamek dalej zmieniał właścicieli, a byli nimi m.in. Bethlen Gabor, książę siedmiogrodzki oraz austriacki cesarz Ferdynand. W 1637 r. na zamku wybuchł pożar. Podczas odbudowy wieża bramna otrzymała wygląd barokowy. Zmieniono też gruntownie kształt skrzydła północno-wschodniego, które wzbogacono o arkadowy krużganek i loggię na piętrze. Rozbudowano poza tym skrzydło południowo-wschodnie. W 1645 roku zamek i księstwo raciborskie zostało zastawione Wazom, a król Jan Kazimierz mianował tu starostą hrabiego Franciszka Euzebiusza von Oppersdorsffa. Później księstwo znalazło się z powrotem w rękach Austrii i kolejnych rodów. 24 sierpnia 1683 roku, w zamku należącym wówczas do Franciszka Euzebiusza Oppersdorffa, zatrzymał się Jan III Sobieski w drodze na Wiedeń. W wieku XVIII budowla była zapewne w nienajlepszym stanie, skoro król pruski Fryderyk II, odwiedzając Racibórz w 1742 roku, nie wybrał go na miejsce pobytu. W czasie wojen napoleońskich mieścił się tu szpital dla żołnierzy francuskich. 19 stycznia 1858 zamek ucierpiał znacznie podczas pożaru, po czym został gruntownie przebudowany. Od lat 30. XIX wieku do 1945 r. zamek należał do książęcego rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst z Rud. W latach 50-tych budowla, jak wiele innych obiektów zabytkowych w PRL, zaczęła znów niszczeć. Od lat 90-tych zeszłego stulecia zamek jest stopniowo odnawiany.
więcej>>
Wycieczki: Starówka w Żorach
Parafia w Żorach jest starsza niż miasto, istniała bowiem, gdy Żory były jeszcze wsią. Budowę kościoła parafialnego datuje się na przełom XIII i XIV wieku. W późniejszym czasie kościołem parafialnym stał się kościół świętych Filipa i Jakuba. Budowla ta, wielokrotnie przebudowywana, zaczęła powstawać pod koniec XIV wieku. Być może całość lub jakąś jej część wzniesiono po roku 1583. W czasach reformacji została przejęta przez luteranów, a kapłani katoliccy nie mogli sprawować obowiązków i opuścili miasto. W r. 1629 świątynia wróciła w ręce katolików. W połowie XVII w. do dotychczasowych trzech dzwonów dodano trzeci „Filip i Jakub”. Druga połowa XVII w. oraz początek XVIII okazały się dla Żor tragiczne. W dwóch wielkich pożarach, z których jeden niemal doszczętnie spalił miasto, ucierpiał także kościół. Podczas pożaru w 1661 roku w palącym się kościele runęło sklepienie, a dzwony uległy stopieniu. Odbudowa objęła dwa etapy, za dwóch kolejnych proboszczów, Hallatscha i Mansena. Bryła zrekonstruowanego kościoła różniła się znacznie od starej. Ustawiono także nowy ołtarz, ufundowano organy, odbudowano ołtarze boczne. Drugi pożar w 1702 r. strawił dach i wierzchołek wieży. Kilkakrotnie w kościół uderzały pioruny. W latach międzywojennych kościół znalazł się w rejestrze zabytków. Zniszczony mocno w czasie II wojny, odbudowany został w latach 1946-1950. Trzynawowa budowla o długości 26,5 i wysokości 12 m posiada sklepienie podparte sześcioma filarami. Wewnątrz znajduje się cenne wyposażenie: obrazy, rzeźby i sprzęty. W prezbiterium zobaczymy obraz Matki Bożej Miłosierdzia pochodzący z 1690 roku. Obecny wystrój zaprojektował Zbigniew Wzorek, architekt z Krakowa. Od południa do budowli przylega okrągła, nakryta kopułą kaplica Matki Bożej, ukończona w roku 1690. Wewnątrz znajdują się epitafia pochowanych w podziemiach: burmistrza Wacława Linka, fundatora kaplicy i jego żony Justyny. Obok kościoła stoi wzniesiony w XVII w. krzyż Bożej Męki. W pierwszej połowie XIX w. przy kościele powstał cmentarz, na którym znajduje się zabytkowy krzyż pokutny.
więcej>>
Wycieczki: Spacerem po Rybniku
Ewangelicy pojawili się na ziemi rybnickiej już w czasach reformacji. Wyznanie to szybko zdobywało wiernych na terenie Śląska, co zostało jednak zahamowane przez kontrreformację, popieraną przez władających wówczas tymi ziemiami Habsburgów. W 1629 r. ewangelicki duchowny, ks. Kissovius , zmuszony został do opuszczenia miasta. Kościół luterański mógł z powrotem działać bez przeszkód gdy w wyniku wojen śląskich w 1742 roku Rybnik oraz okoliczne ziemie przeszły pod władzę Prus. Druga połowa XVIII wieku przyniosła wzrost liczby członków Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Początki obecnego budynku kościoła sięgają czasów króla pruskiego Fryderyka Wilhelma. On to przeznaczył rybnicki zamek na dom dla inwalidów wojennych i ich rodzin. Do zabudowań zamkowych należała dawna, drewniana sieciarnia. Budynek ten, niegdyś wykorzystywany do przechowywania i suszenia rybackich sieci, który w tym czasie stał bezużyteczny, przebudowany został w 1791 r. na potrzeby ewangelickiego zboru. Dzieła dokonał Franz Ilgner, który zresztą przebudowywał wówczas cały gmach zamku. Z nowo otwartego zboru oprócz inwalidów wojennych i ich rodzin korzystali nieliczni, ewangeliccy mieszkańcy miasta i pruscy urzędnicy. Zwany był on „Kościołem Inwalidów” lub kościołem Fryderyka Wilhelma. Wkrótce, w roku 1796, uległ on spaleniu, po czym został odbudowany. W 1853 miał jednak miejsce kolejny pożar, który spowodował na tyle duże zniszczenia, że obiektu nie dało się już odrestaurować. Wówczas wybudowano nowy, obecny kościół. Budowla ta, z charakterystycznymi, półkolistymi oknami, jest murowana, natomiast jej strop jest drewniany. Neoromańską wieżę dobudowano w 1875 r. Wystrój zachował się z czasów budowy obiektu i ma charakter klasycystyczny. Obraz znajdujący się w ołtarzu jest wykonaną w drugiej połowie XIX w. kopią obrazu Bernarda Plockhorsta „Chrystus i syn marnotrawny”.
więcej>>
Wycieczki: Spacerem po Rybniku
Obecny kościół Matki Bożej Bolesnej wzniesiono w latach 1798–1801, według projektu Franciszka Ilgnera. Murowana świątynia ma charakter budowli barokowo-klasycystycznej. Kościół jest jednonawowy, od frontu posiada wieżę, którą wieńczy kopulasty hełm. We wnętrzu znajduje się wyposażenie częściowo pochodzące z dawnego kościoła (dziś stanowiącego kaplicę Wniebowzięcia). Do tych elementów należą m.in. cenne, umieszczone w prezbiterium, późnogotyckie płaskorzeźby, które pochodzą z dawnego tryptyku. Wraz z budową kościoła na przełomie XVIII i XIX w. przeniesiono także wezwanie Matki Bożej Bolesnej, która była patronką dawnej świątyni. Nurt pobożności, związany z kultem czczonej już w średniowieczu Matki Bożej Bolesnej, dodatkowo ożywił się na Śląsku w pierwszej połowie XVIII w. Wówczas to (w latach 1735-1749) proboszczem w Rybniku był ks. Franciszek Tomaszny. Wprowadził on w tutejszej parafii nowy zwyczaj: obchodzenie odpustu w trzecią niedzielę września, a więc właśnie w święto Matki Bożej Bolesnej. Należy pamiętać, że były to czasy biedy, w których nieraz przymierano głodem, a region pustoszyły wojny, co sprawiało, iż Maria Bolesna musiała być tutejszym mieszkańcom szczególnie bliska. W tych czasach głównym świętem maryjnym w parafii, zamiast dotychczasowego Wniebowzięcia, stało się święto Matki Bożej Bolesnej. Wezwanie takie nadano także nowobudowanemu kościołowi w 1801 r. W tutejszym kościele ochrzczony został ks. Franciszek Blachnicki, obecnie noszący tytuł Sługi Bożego. Kapłan ów, urodzony w Rybniku 1921 r., w młodości będący ateistą, swoje nawrócenie przeżył w hitlerowskiej niewoli, oczekując na wyrok śmierci wydany za działalność konspiracyjną. Wyrok ten zamieniono mu na ciężkie więzienie. Po wojnie został księdzem. W roku 1957 zorganizował przeciwalkoholową Krucjatę Wstrzemięźliwości. Gdy inicjatywa była utrudniana przez władze PRL, odważny kapłan sprzeciwił się prześladowaniom Kościoła. Aresztowany w 1961 r., spędził kilka miesięcy w więzieniu, zostając skazanym na karę w zawieszeniu. Od roku 1963 ksiądz Blachnicki rozwijał ruch oazowy, który przybrał nazwę Ruchu Światło-Życie. Była to metoda 15-dniowych rekolekcji dla różnych grup młodzieży, dorosłych i całych rodzin. Wykształcony na KUL ksiądz publikował też prace naukowe i popularne. Oryginalna teologia ks. Blachnickiego wiązała się także z działaniem na rzecz pokojowego wyzwolenia narodów spod panowania reżimów komunistycznych. Gdy stan wojenny zastał bohaterskiego i prześladowanego kapłana w Rzymie, ten - nie mogąc wrócić do Polski jako ścigany listem gończym - zamieszkał w ośrodku polskim Marianum w Carlsbergu w RFN, gdzie w 1987 r. zmarł. Śledztwo prowadzone w wolnej Polsce przez IPN wykazało, że był on inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek otrucia. Obecnie trwa proces beatyfikacyjny ks. Blachnickiego.
więcej>>
Pierwsze wzmianki o osadzie Wielopole pochodzą z roku 1311. Pod koniec XVIII w. zbudowano tu kaplicę Matki Bożej Różańcowej (stąd jedna z patronek stojącej tu dzisiaj świątyni). Budowla pomimo niewielkich rozmiarów była swoistym centrum miejscowości, która stała się następnie dzielnicą Rybnika. W roku 1975 uzyskano zezwolenie na przeniesienie z Gierałtowic do Wielopola zabytkowego kościoła św. Katarzyny, co urzeczywistniono w roku następnym. Kolejny rok przyniósł powstanie tu parafii. Drewniany kościół pw. św. Katarzyny wzniesiono we wspomnianych Gierałtowicach w 1534 roku z fundacji Stanisława Dąbrówki. Obiekt o konstrukcji zrębowej powstał na planie dwudzielnym, na który składa się nawa oraz węższe od niej prezbiterium z przybudowaną zakrystią. Nawę i prezbiterium pokrywają oddzielne dachy dwuspadowe, pokryte gontem. Dach nad nawą zwieńczony jest sygnaturką. W 1844 roku cieśla Mateusz Pindur z Chudowa dobudował do kościoła wieżę o konstrukcji słupowej. Podczas przeprowadzanego w XX w. remontu kościoła odkryto wykonaną na stropie, cenną tzw. polichromię patronową z czasów budowy kościoła. Polichromia patronowa to szczególny rodzaj malarstwa naściennego, powstający dzięki wykorzystaniu szablonów, które zwane są patronami. Do motywów tu użytych należą m.in. piastowskie orły oraz postać św. Katarzyny. Wnętrze kościoła nie posiada niestety pierwotnego, zabytkowego wyposażenia. Świątynia stojąca w Wielopolu jest natomiast najstarszym zabytkiem budownictwa drewnianego na Ziemi Rybnickiej, a dodatkowo jego wartość podnosi owa patronowa polichromia. Nic zatem dziwnego, że jest to jeden z obiektów pętli rybnickiej Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego.
więcej>>
Mieszkańcy Ligockiej Kuźni, obecnej dzielnicy Rybnika, do czasów przeniesienia tu drewnianego kościoła korzystali z oddalonego o kilka kilometrów kościoła parafialnego w Boguszowicach. Gdy w latach PRL wierni chcieli wybudować świątynię, władze państwowe były wobec tych pomysłów dość oporne. Postanowiono więc w 1973 r. przenieść tu stary kościół św. Wawrzyńca z Boguszowic, w których istniały już dwa budynki sakralne. Zadania tego podjął się nowy wikariusz boguszowickiej parafii, ks. Henryk Kuś. Prace zakończyły się poświęceniem kościoła na nowym miejscu 14 grudnia 1975 roku, a dwa lata później ks. Kuś został proboszczem nowo utworzonej parafii. Drewniany kościół św. Wawrzyńca, jeden z obiektów pętli rybnickiej Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego, pochodzi z roku 1717. Zbudowany został na planie krzyża greckiego (czyli równoramiennego) przez cystersów. Świątynia, która pierwotnie stała na kamiennej podmurówce, w nowym miejscu umieszczona została na podpiwniczeniu. Jest to budowla o konstrukcji zrębowej. Główne wejście do kościoła znajduje się w wieży o konstrukcji słupowej, a ze względu na zmiany związane z wykonaniem podpiwniczeń i podwyższeniem obiektu, dobudowano doń schody. Nad przecięciem nawy głównej i transeptu (czyli nawy poprzecznej) znajduje się mała wieżyczka. Dachy kościoła oraz hełm wieżyczki pokryte zostały gontem. We wnętrzu znajduje się kilka interesujących obiektów wyposażenia - m.in. pochodzący z 1685 r. obraz „Męczeństwo św. Wawrzyńca diakona”, namalowany przez znanego barokowego śląskiego malarza Michała Willmanna, a także barokowy ołtarz Matki Bożej Ligockiej i rzeźba św. Jana Nepomucena. Kościół słynie też z ruchomej szopki. Obok kościoła spoczywa ks. Henryk Kuś, główny organizator przenosin obiektu oraz pierwszy proboszcz nowej parafii w Ligockiej Kuźni. Ksiądz został zamordowany w roku 1991 podczas napadu na plebanię. Sprawcy mordu pozostali nieznani, choć należy pamiętać że przełom lat 80. i 90. był okresem kilku podobnych zabójstw księży, o których sprawstwo podejrzewano dawnych funkcjonariuszy PRL. Uroczystości pogrzebowe księdza zgromadziły rzesze wiernych.
więcej>>
O ile Racibórz wzmiankowany jest już w 1217 r. jako miasto założone przez Kazimierza, księcia opolskiego, to pierwsza wzmianka o tutejszej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny pochodzi z roku 1246. Jak podaje tradycja, sam kościół zbudowany miał zostać znacznie wcześniej, bo już w 1205 r., z fundacji mieszczan raciborskich - taka też data widnieje w prezbiterium, na obramowaniu jednego z okien. Przypuszcza się jednak, że w rzeczywistości budowla pochodzi z połowy XIII w. Świątynia, wzniesiona z cegły, generalnie ma charakter gotycki o typowych dla tego stylu wysmukłych kształtach i ostrych łukach okien, choć w ciągu wieków ulegała wielokrotnie przekształceniom. W dobie baroku powstała dobudowa zachodnia z tzw. kaplicą polską. Z kolei w 1892 r. do kościoła dostawiono wieżę. Najcenniejszą część obiektu stanowi prezbiterium, którego dzisiejszy kształt zachował charakter nadany mu w roku 1300, po pożarze. Posiada ono sklepienie krzyżowo-żebrowe. W 1656 roku prałat Andrzej Scodonius oraz zarząd Bractwa Literackiego, zawarli kontrakt z rzeźbiarzem Salomonem Steinhofem i malarzem Kornem, którzy wykonali barokowy ołtarz w prezbiterium. Ołtarz ten trzykrotnie restaurowano. Gdy uległ zniszczeniu w czasie działań wojennych w roku 1945 (spłonęła wówczas także tzw. kaplica polska wraz z relikwiarzem czczonej w Raciborzu świątobliwej Ofki), w latach 50-tych dokonano jego rekonstrukcji z wykorzystaniem zachowanych rzeźb. Wynikiem rekonstrukcji jest zresztą większa część wyposażenia kościoła.
więcej>>
Zakon Cystersów powstał we Francji w XI wieku, w oparciu o regułę świętego Benedykta. Oznacza to, że mnisi prowadzą życie monastyczne, oparte na modlitwie i pracy własnych rąk. W średniowieczu Cystersi szybko zdobyli uznanie jako świetni organizatorzy oraz krzewiciele wszelkich usprawnień w rolnictwie i rzemiośle. Byli więc pożądani przez królów i książąt, w których rękach pozostawały olbrzymie, niezagospodarowane obszary lasów i łąk. Na ziemie polskie Cystersi zostali sprowadzeni już w połowie XII wieku. Jednym z pierwszych miejsc, które wybrali, był małopolski Jędrzejów. I właśnie stamtąd trafili do doliny rzeki Rudy. W 1252 roku rozpoczęli budowę obiektów klasztornych, w których zamieszkali trzy lata później. Fundatorem całego przedsięwzięcia był książę Władysław Opolski. Mnisi zabrali się ostro do pracy. Wkrótce założyli od podstaw wiele wsi. Uprawiali ziemię, utrzymywali stawy i browar, zajmowali się bartnictwem, produkcją węgla drzewnego i smoły, a nawet kuźnictwem. W 1747 roku w Stodołach uruchomili pierwszy na Górnym Śląsku wielki piec opalany węglem! Na początku XIX wieku klasztor przejęło państwo pruskie. Po kilku latach majętność trafiła w ręce przedstawicieli rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingfürst. To oni przekształcili pałac opacki w książęcy i zaplanowali park. Co pozostało z pracy Cystersów do dnia dzisiejszego? Przede wszystkim zespół klasztorno-pałacowy, składający się z bazyliki, średniowiecznych zabudowań klasztornych oraz barokowego pałacu. Pierwotnie kościół miał charakter romańsko-gotycki. Zbudowano go na planie krzyża łacińskiego, z nawą główną wyższą od naw bocznych. Charakterystyczny był brak wież. W XVII i XVIII wieku kościół przebudowano w stylu barokowym. Spośród trzech kaplic najcenniejsza jest Najświętszej Marii Panny, XVIII-wieczna, z cudownym wizerunkiem Madonny. W kościele warto zwrócić uwagę na cenne obrazy Michaela Willmanna i Ignaza Raaba. Do świątyni przylegają zabudowania klasztoru. Pierwotnie gotyckie, później przybrały formę barokową. Ujęte w czworobok tworzą malowniczy, otoczony krużgankami wirydarz (ogród). Na przełomie XVII i XVIII wieku zespół uzupełniono o budynki barokowego pałacu opackiego, z własnym dziedzińcem i bramą otwieraną w stronę malowniczego stawu. Pocysterskie zabytki otacza piękny, 95-hektarowy park typu angielskiego. Poprowadzono po nim trzy dendrologiczne ścieżki edukacyjne. Rudy leżą na w centrum Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. W malowniczej okolicy pozostało wiele pamiątek związanych z działalnością Cystersów. Same Rudy są jednym z elementów Europejskiego Szlaku Cysterskiego. Przecinają je ponadto znakowane szlaki turystyki pieszej i rowerowej.
więcej>>
Obok barokowego kościoła, starego młyna oraz spichlerza, warto w Bieńkowicach odwiedzić muzeum kowalstwa, urządzone w starej kuźni. Posiada ona oryginalne początki, związane ze szczęśliwą miłością, jaką przeżyli Janek Socha i jego piękna wybranka z Bieńkowic. Janek, który pochodził spod Krakowa, był żołnierzem armii Jana III Sobieskiego. Gdy wojska królewskie zmierzały w sierpniu 1673 r. pod Wiedeń, przechodząc przez te okolice i obozując pod Raciborzem, Janek poznał piękną dziewczynę z Bieńkowic. Młodzi zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia. Żołnierz złożył ślubowanie, że gdy przeżyje wojnę, weźmie swą wybrankę za żonę. Tak też się stało - po pokonaniu Turków w bitwie pod Wiedniem, Janek Socha powrócił i ożenił się ze swą wybranką. Ponieważ był kowalem, założył tutaj kuźnię. Fach przechodził z ojca na syna, a kolejnymi następcami byli: Andreas, Franz, Urban, Anton, Johan, Alois, Wilibald, Jan, Robert… Za czasów Johana - około połowy XIX w. - na miejscu pierwotnej, drewnianej kuźni, wzniesiono murowaną. Johan zapisał się zresztą w pamięci jako człowiek kochliwy, awanturniczy, a także… fałszerz. Pomysłowy kowal, cierpiący na brak gotówki, a zarazem lubiący zabawić się w karczmie, zaczął w swej kuźni wybijać fałszywe monety. Bieńkowice słynęły z kowalstwa. W latach międzywojennych było tu siedem kuźni, obecnie działają dwie. Eksponaty, związane z kowalskimi tradycjami, zgromadzone zostały w muzeum urządzonym przez Jana Sochę, potomka i imiennika założyciela pierwszej bieńkowickiej kuźni.
więcej>>
Najstarsze wzmianki potwierdzają, iż piwowarstwo w Raciborzu istniało w 1293 r. Rok później raciborzanie otrzymali od księcia Przemysława Władysławowicza prawo mili zapowiedniej. Dawało ono mieszczanom monopol na działalność gospodarczą w obrębie jednej mili od murów miasta. Obok rzemiosła i handlu do działalności tej należało także warzenie piwa. Browar książęcy przy tutejszym zamku wspominany jest natomiast w księdze gruntowej komory książęcej z 1567 r., natomiast najprawdopodobniej istniał on co najmniej już kilkadziesiąt lat wcześniej. Pod koniec XVI wieku posiadał własne plantacje chmielu, co świadczy o jego dużej produkcji. W 1858 r. browar zamkowy strawiony został przez pożar. Nowy budynek wzniesiono wkrótce w miejscu północnego i częściowo zachodniego skrzydła zamku. Zakład wyposażony został w nowoczesny jak na owe czasy sprzęt - w tym maszynę parową. Koniec wieku XIX przyniósł zainicjowanie produkcji piwa typu pilzneńskiego. Browar korzystał z własnych źródeł wody, posiadał uprawy jęczmienia browarnego oraz importował słynny chmiel żatecki z terenu Czech. W latach międzywojennych, gdy kilka okolicznych browarów upadło, browar zamkowy utrzymał się na rynku. Znacjonalizowany po II wojnie zakład długo wykorzystywał stare, jeszcze XIX-wieczne maszyny. W 1999 r. browar, należący wówczas do większej firmy w Głubczycach, która ogłosiła upadłość, został zamknięty i wystawiony na sprzedaż. Kupiony w roku 2003, wznowił niebawem działalność, wstrzymaną z kolei w 2009. Rok później zakład został znów otwarty pod nazwą Browar Zamkowy.
więcej>>